Trwają zapisy na kursy programowania stacjonarne oraz on-line - semestr 21/22 r. Zapisz się na zajęcia >

Strona główna » Blog » Jak pomóc dziecku zrozumieć matematykę?

Jak pomóc dziecku zrozumieć matematykę?

Problem z nauką matematyki.

Matematyka to jedna z dziedzin, która potrafi przerazić nawet najbardziej wykształcone osoby. Problemy dziecka z matematyką, czasami już na poziomie wczesnych klas szkoły podstawowej, przyprawia rodziców o ból głowy… głównie dlatego, że czasami mowa o prostych rzeczach, których przez lata nie mieli potrzeby używać. Co więc zrobić, jeżeli dziecko już na początku edukacji podstawowej potrzebuje pomocy w matematyce? A może jeszcze wyzwala to u rodzica strach, z powodu własnych problemów z tą niezwykle ważną dziedziną? Spokojnie. Obierając dobrą drogę, rodzic może pomóc dziecku, nawet jeżeli sam w początkowej fazie nie jest pewny, co pamięta ze szkoły.

Nigdy nie mów, że nie czujesz się na siłach.

Powiedzenie dziecku „jestem kiepski z matematyki” nie pomoże, a może jeszcze bardziej doprowadzić do niechęci lub poczucia, że nie trzeba znać podstaw. Mówienie dziecku takich rzeczy utrwala je w przekonaniu, że skoro dorosły nie umie, to jest to tym bardziej za trudne dla niego. Może też stwierdzić, że w skoro tak, to nie ma potrzeby jej nauki. Jak w takim razie zareagować na prośbę o pomoc? Nie trzeba od razu mówić, że jest się orłem i nie ma problemu. Warto być szczerym, ale nie negatywnym. Stwierdzenie „też zawsze mam / miałem problem, ale da się to zrozumieć i zrobimy to razem”, może dać dziecku poczucie zrozumienia swoich problemów, jak i tego, że da się je rozwiązać.

Podkreślaj, że matematyka jest wszędzie.

Oczywiście nie mówimy tu o powtarzaniu teoretycznego hasła. Chodzi o to, aby przekładać życie codzienne na podejście matematyczne. Jak? Poniżej kilka przykładów, dla dzieci w różnym wieku:

– pozwól zrobić dziecku dokładną listę zakupów, gdzie musi wykorzystać podstawowe działania. Ile potrzebujemy bułek, jeżeli każde z nas zje dwie? Czy 1 litr mleka wystarczy, jeżeli każdy z nas wypija kubek, a to 1/4 butelki?

– gotowanie z przepisów może dać ciekawe i praktyczne podejście do myślenia matematycznego,

– zadawaj pytania o ilości różnych rzeczy i tego, czy są to ilości parzyste, czy nieparzyste?

– podczas grania w gry planszowe zadawaj pytania, ile kart musisz dobrać, albo ile wyrzucić na kostkach, żeby dojść do mety?

W ten sposób dziecko nauczy się, że matematyka jest rzeczywiście podstawą codziennego życia, a nie tylko nudnym przedmiotem w szkole.

Znajdź matematykę w hobby dziecka.

Dziecko jest zafascynowane kosmosem? Młodsze mogą liczyć planety, starsze obliczać odległości i wielkości różnych ciał niebieskich. Kocha zwierzęta? Niech policzy, ile zwierząt jest w zoo. Starsze może przeliczać, ile lwów będzie ważyć tyle, co słoń? Lubi gry komputerowe? Zainteresuj edukacyjnymi, a jeżeli nie chce, to niech spisuje swoje wyniki i wylicza różnicę, a może nawet oznacza ją na wykresie.

Bądź uczniem dla ucznia.

Nie ma lepszego sposobu na utrwalanie wiedzy niż moment, kiedy musisz podzielić się nią i wytłumaczyć ją komuś innemu. Jeżeli dziecko wraca ze szkoły z konkretnym tematem, którego nie może do końca zrozumieć, niech zacznie od wytłumaczenia Ci tego, co do tej pory zrozumiało. W trakcie może się okazać, że jednak kombinowanie, aby przekazać wiedzę, pozwala ją zrozumieć. Gdy dojdziecie do momentu, gdzie nie wie co dalej, tłumaczcie sobie nawzajem to, co udało się do tej pory zrozumieć. Nawet jeżeli to nie pozwoli na kompletne zrozumienie, może dać czas do ciekawych przemyśleń i spostrzeżeń.

Zapomnij o tym, jak sam się uczyłeś.

Mamy nowe podejście do nauki i nikt już w szkołach nie zmusza dzieci do uczenia się na pamięć tabliczki mnożenia itp. Sprawdź w podręcznikach, jak teraz uczy się najmłodszych matematyki i sam spróbuj podejść do niej w ten sposób. Nie dość, że dziecko nie będzie przytłoczone nowymi metodami, to możliwe, że także Ty stwierdzisz, że obecnie jest to dużo lepiej tłumaczone.

Powoli do celu.

Nie daj się zaprowadzić w błędne koło, narzucające szybkie nadgonienie z materiałem, a tym samym potraktowanie tematów „po łebkach”. Nawet jeżeli dziecko ma duże zaległości, zorganizuj to tak, żeby nadrabiało je sukcesywnie, a nie wszystko na raz. W matematyce wygląda to niejednokrotnie tak, że dobry fundament pozwala na rozszerzanie wiedzy bez większego problemu. Poświęcajcie na naukę konkretnego tematu tyle czasu, żeby dziecko zrozumiało, a nie zapomniało już kilka dni później. Róbcie przerwy, kiedy któreś z Was odczuwa zmęczenie. Czasami dłuższą, czasami kilkuminutową. Jeżeli dziecko zacznie samo z siebie zadawać pytania, to znak, że powoli zbliżacie się do celu 😉.

Podobne artykuły:

Dlaczego powinniśmy uczyć dzieci przedmiotów ścisłych i jaki to ma wpływ na naukę programowania?

Design thinking – twórcza nauka.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *