Trwają zapisy na warsztaty programowania - luty / marzec 2019 r. Zapisz się na zajęcia >

Strona główna » Blog » Hejt w Internecie. Czy na pewno znasz swoje dziecko?

Hejt w Internecie. Czy na pewno znasz swoje dziecko?

Hejt – Czyli?

Zjawisko hejtu (z ang. Hate – nienawiść) w Internecie zatacza coraz to większe kręgi. Pomimo tego, że od kilku lat zwraca się uwagę na tego typu zachowania, jak i samo zjawisko jest penalizowane w coraz bardziej dotkliwy dla hejterów sposób, nadal jest to problem aktualny.

Nie będziemy wymieniać głośnych spraw, które stały się pokłosiem internetowej nienawiści. Jeżeli ktoś chce znajdzie nagłośnione zdarzenia w Internecie. Jednak ten artykuł powstał, żeby uświadomić rodziców, jak i dzieci skąd się bierze hejt, jak z nim walczyć i jak nie stać się ani hejtującym, ani ofiarą.

Skąd się wziął hejt?

Hejt nie jest wytworem naszych czasów, nie powstał razem z powstaniem sieci. Hejt był zawsze i jest nieodłącznym elementem ludzkiej ewolucji. Nie znaczy to jednak, że jest on dobrą cechą. Jasne, na początku drogi ludzkości hejt pomagał w przetrwaniu. Nasi pra, pra, pra dziadkowie, dzięki brakowi zaufania do rzeczy „innych” przeżyli. Nieufność i strach dał podstawy do przetrwania gatunku. Ale czy nadal potrzebujemy tej prymitywnej cechy? Przecież w tej chwili nie grozi nam już to, co tysiąclecia temu. Z drugiej strony, potrzeba stosowania przemocy werbalnej jest uzależniona od rozwoju kory przedczołowej. Najczęściej ulega ona pełnemu rozwinięciu w około 21 roku życia. Dlatego dzieci i nastolatki mają trudności z utrzymaniem nerwów i emocji na wodzy, a dorosłemu dużo łatwiej wpasować się w kulturowe ramy zachowań oraz powstrzymywać się od pewnych zachowań.

Dlaczego hejtujemy?

Okazuje się, że hejt pomaga człowiekowi. Oczywiście temu hejtującemu, a nie ofierze. Poza oczywistym dla niektórych rozładowaniem stresu i frustracji okazuje się, że zachowanie taki pobudza także na poziomie chemicznym. Podczas przemocy słownej w naszym mózgu pobudzany jest ośrodek nagrody, który wpływ na poczucie błogości i przyjemności. Pobudzane są te same receptory i hormony, które pobudzają się podczas picia alkoholu, brania narkotyków, jedzenia czekolady, czy… seksu.

Kto pada ofiarą hejtu?

Najczęstszymi obiektami hejtu są osoby o innej orientacji seksualnej, później  osoby innej narodowości. Następnie nienawiść skierowana jest do ludzi o innej religii lub światopoglądzie. Często hejt w środowisku młodych ludzi, nie jest odpowiedzią na różnice, ale jest elementem zaimponowania rówieśnikom.

Hejt w Internecie.

Rozwój Internetu dał osobom lubującym się w poniżaniu innych, nowe możliwości. Anonimowość sprawia, że niektórym puszczają hamulce i mówią rzeczy, których nigdy by nie wypowiedzieli w realu, a już na pewno nie komuś w cztery oczy.

Hejt w Internecie jest nagminny i nie masz się co łudzić, że nie dotyczy Twojego dziecka. Może ono być zarówno ofiarą, jak i osobą stosującą ten sposób znęcania się nad słabszymi. Nigdy nie mów, „na pewno nie moje dziecko”. Nastolatek, który na co dzień jest miły, pomocny i komunikatywny w internetowych realiach może odreagowywać stres lub kompleksy znęcając się słownie nad innymi.

Ale spójrzmy od strony ofiary. Oto kilka sygnałów, które powinny wzbudzić Twoją czujność:

– dziecko zaczyna reagować bardzo emocjonalnie lub odwrotnie jest nadzwyczaj apatyczne, płaczliwe i wycofane,

– ma problemy ze snem, a nawet pojawia się wtórne moczenie nocne,

– unika szkoły, kontaktów z rówieśnikami, co rano źle się czuje, skarży się na bóle lub stany podgorączkowe,

– traci zainteresowanie rzeczami i pasjami, które miało do tej pory,

– pojawia się agresja lub autoagresja.

Do czego prowadzi hejt?

Chyba nie trzeba mówić o najdrastyczniejszych przypadkach, kiedy dziecko będące ofiarą hejtu popełnia samobójstwo. Nie są to niestety marginalne przypadki. Jednak często da się uchronić je przed tym ostatecznym krokiem, jeżeli będziemy z nim rozmawiać i nie bagatelizować sprawy. Kolejnymi owocami hejtu szczególnie wśród nastolatków jest rozwój zaburzeń psychicznych takich jak depresja, samookaleczenie, psychozy i nerwice. Ponadto małe przejawy hejtu ewoluują i nakręcają następne osoby, które wcześniej były tylko niemymi świadkami. Po jakimś czasie może się okazać, że inne dzieci, stosują hejt, żeby same nie stać się ofiarą rówieśników. Podsumowując można powiedzieć, że hejt zagraża życiu lub zdrowiu.

Jak pomóc dziecku?

Przede wszystkim nauczmy je rozmawiać o problemach i sygnalizowaniu ich. Niech młody człowiek wie, że ma w nas oparcie. NIGDY nie trywializujmy sprawy. Dla nas może być to nieszkodliwy przytyk a dla dziecka wielka społeczna tragedia. Nie namawiajmy do odwetu. Spiralę hejtu łatwo nakręcić a jej szkodliwość już teraz możemy obserwować na ulicach. Jeżeli widzimy, że dziecko podchodzi do hejtu bardzo emocjonalnie lub że zaczyna się bardzo zmieniać, zaprowadźmy je do psychologa. Gdy wiemy, kto stosuje hejt, nie bójmy się powiadomić szkoły, pedagoga a w przypadkach drastycznym nawet policji.

Według raportów Rzecznika Praw Dziecka hejt wśród nastolatków traktowany jest często jako rozrywka lub coś imponującego znajomym. Bardzo często przyłapany na gorącym uczynku przez dorosłego nastoletni hejter, więcej nie pozwala sobie na tego typu zachowanie. Wynika to z jego wcześniejszego braku zdawania sobie sprawy z tego, do czego prowadzi jego „rozrywka”.

Podsumowując…

Nie oszukujmy się i nie zakładajmy, że nasze dziecko, spędzające dużo czasu w sieci na pewno nie jest ofiarą lub sprawcą nienawiści. Porozmawiajmy z nim szczerze, wytłumaczmy, jak to działa i czemu jest to złe. Tylko w ten sposób da się przerwać ten proceder.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *