Trwają zapisy na warsztaty programowania - październik 2019 r. Zapisz się na zajęcia >

Strona główna » Blog » 7 zasad młodego internauty.

7 zasad młodego internauty.

Bezpieczeństwo w Internecie to temat rzeka. Dotyczy on nawet nas dorosłych, a co dopiero powiedzieć o nastolatkach czy dzieciach, które korzystają z tego niezwykłego medium. Anonimowość w Internecie daje z jednej strony poczucie bezpieczeństwa, z drugiej jednak, osoby po drugiej stronie monitora mogą myśleć dokładnie tak samo… mając niestety złe zamiary.

O tym, jak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w sieci, napisano już wiele artykułów, ale jak przekazać to dziecku? Jak sprawić, by rzeczywiście przestrzegało pewnego kodeksu, a jednocześnie nie miało poczucia, że jest ciągle przez nas kontrolowane?

Przejrzyste zasady.

Dziecko musi rozumieć, jakie czyhają na niego niebezpieczeństwa w sieci. Należy z nim rozmawiać, ale i przypominać. Może warto wydrukować i powiesić w pobliżu komputera 7 zasad, dzięki którym dziecko surfujące po Internecie będzie pamiętać o tym, że musi uważać?

Oto 7 zasad młodego internauty:

  1. Nie mów o sobie.
  2. Nie wysyłaj zdjęć.
  3. Traktuj innych tak, jak Ty chcesz być traktowany.
  4. Informuj rodziców, gdy coś Cię zaniepokoi.
  5. Nie rozmawiaj z nieznajomymi.
  6. Nie ufaj.
  7. Nie przenoś znajomości do rzeczywistego świata.

Oczywiście same zasady to niewiele. Dziecko musi zrozumieć, dlaczego powinno zachowywać się w taki, a nie inny sposób. Dlatego też teraz punkt po punkcie omówimy kolejne zagadnienia.

  1. Nie mów o sobie.

Anonimowość to najważniejsza rzecz, jaka może ochronić dziecko przed niebezpieczeństwami wypływającymi z sieci. Uczulajmy malucha na to, że nie powinno zdradzać swojej tożsamości, o ile nie rozmawia z rodziną czy znajomymi z reala. Jeżeli udziela się na forach, czy gra w gry wytłumaczmy mu jak ważne jest używanie alternatywnej nazwy-nicka. Taki pseudonim może być czymkolwiek. Imieniem ulubionego bohatera filmu czy bajki, ulubioną zabawką, tytułem piosenki. Ważne, żeby nie zawierał danych, które mogą zidentyfikować. Na przykład Karolcia07 czy Pit14 zdradzają imię i prawdopodobny wiek, a to w sieci może już być za dużo. Należy też uważać, aby nie powiedzieć, do jakiej szkoły się uczęszcza, czy gdzie się przebywa w czasie wolnym.

  1. Nie wysyłaj zdjęć.

Pomijając tematy związane z ujawnieniem w ten sposób przez dziecko swojej osoby, zdjęcia wrzucane do sieci mogą stać się przyczyną innych, niekoniecznie przyjemnych doświadczeń. Po pierwsze hejt. Coraz głośniej mówi się przypadkach, kiedy młoda osoba jest zaszczuwana w sieci przez rówieśników. Niewinne zdjęcie z wakacji może stać się obiektem drwin, poniżania albo nawet posłużyć jako materiał do przeróbek, które później są rozsyłane po znajomych, lub pojawiają się na prześmiewczych stronach. Starsze dzieci, wchodzące w okres dojrzewania warto też uświadomić w kwestiach przestępców seksualnych, którzy znajdują w sieci swoje bezpieczne miejsce.

  1. Traktuj innych tak, jak ty chcesz być traktowany.

Nienawiść rodzi nienawiść. Należy o tym pamiętać i uświadamiać swoje dziecko, że jednego dnia ono może być oprawcą, a kolejnego ofiarą. W sieci, nawet ludzie, którzy w realu nie pozwoliliby sobie na złe zachowanie, potrafią być okrutni. To samo tyczy się wysyłanych wiadomości podczas rozmów. Raz wysłana wiadomość w Internecie tak naprawdę nigdy nie ginie. W momencie kliknięcia „wyślij” pozostaje ona w sieci na zawsze i może w przyszłości do nas wrócić w niekoniecznie dobry sposób.

  1. Informuj rodziców, gdy coś Cię zaniepokoi.

Powiedzmy dziecku „nie bój się mówić o czymś, co Cię zaniepokoiło” podczas przeglądania sieci. Lepiej przyznać się rodzicom, że weszło się na dziwną stronę, niż później zobaczyć rzeczy, których zobaczenia byśmy sobie nie życzyli lub które okażą się świetnym materiałem do późniejszego zastraszania czy szantażowania. Uczulmy dziecko, że jeżeli cokolwiek je zaniepokoi ma natychmiast wyłączyć monitor i zwrócić się do nas. Jednocześnie, jeżeli będzie to fałszywy alarm, mimo wszystko pochwalmy. Nie śmiejmy się, że maluch jest „przewrażliwiony”, ponieważ w takim przypadku straci do nas zaufanie i następnym razem nie przyjdzie.

  1. Nie rozmawiaj z nieznajomymi.

Nawiązanie do punktu 1 i 2, ale koniecznie zasługuje na swój własny opis. Definitywnie należy zabronić dziecku rozmów przez komunikatory głosowe z ludźmi poznanymi w Internecie. Tego typu rozwiązania powinny być wykorzystywane wyłącznie do rozmów z rodziną, czy bliskimi znajomymi. Ponadto konto dziecka w tego typu aplikacjach powinno być zabezpieczone przed ewentualnymi próbami kontaktu od osób, które nie znajdujecie na jego liście. Zdecydowanie NIGDY nie pozwalajmy dziecku korzystać z kamerek internetowych, jeżeli nie znajdujemy się obok.

  1. Nie ufaj.

Uświadommy nasze dziecko, że w sieci jest się do pewnego stopnia anonimowym, ale są tego i złe skutki. Ono będąc anonimowe, chroni siebie, ale jednocześnie po drugiej stronie może być ktoś, kto wykorzystuje anonimowość w Internecie do złych celów. Nauczmy dziecko, że osoba po drugiej stronie, może mówić, że jest 12-letnią dziewczynką, a tak na prawdę okaże się 40-letnim mężczyzną. Wyczulmy malucha na zachowania innych, które próbują zmusić go do podania swoich danych, albo przybliżonych informacji dotyczących zamieszkania, czy statusu majątkowego rodziny.

  1. Nie przenoś znajomości do rzeczywistego świata.

Jedna z najważniejszych spraw dotyczących Internetu. Możliwość spotkania dziecka z kimś, kogo poznało dzięki sieci, jest dla niego bardzo ekscytująca. Jednak powiedzmy stanowcze NIE. Nie pozwólmy na żadne opcje spotykania się dziecka ze znajomymi z Internetu.

W przypadku starszych dzieci porozmawiajmy z nimi na ten temat. Jeżeli obawiamy się, że mimo wszystko zbuntowany nastolatek nie posłucha naszej rady, omówmy z nim kompromis. Pozwólmy się mu spotkać ze znajomym z Internetu, ale pod naszym nadzorem. Nie musi o tym mówić osobie po drugiej stronie monitora, a my możemy się nie ujawniać znajomemu dziecka. W ten sposób nastolatek nie zarzuci nam, że nie daliśmy mu szansy kogoś poznać, a zarówno my, jak i on będziemy czuli się bezpiecznie.

Ufam – kontroluję.

Pamiętajmy, że dziecko jest indywidualną jednostką, małym człowiekiem, chcącym mieć obszar prywatny, w który nie wpuszcza rodziców. Nie można mu tego zabronić. Im starsze, tym bardziej chce się czuć niezależne. Naszym zadaniem jako rodzica jest podejście do tego ze zrozumieniem, ale także nie bójmy się narzucić swoich zasad. W końcu robimy to dla jego bezpieczeństwa. Rozmawiajmy o problemach, omówmy związane z Internetem niebezpieczeństwa, pokażmy dziecku, że mu ufamy, ale jednocześnie strzeżemy przed zagrożeniami. Wspólnymi siłami wypracujmy kompromis, w którym dziecko będzie czuło się bezpiecznie, a jednocześnie nie będzie miało poczucia odarcia go z prywatności.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *